Fundacja Dzieciom "Zdażyć z Pomoca"
konto bankowe:
41 1240 1037 1111 0010 1321 9362
tytulem wpłaty: darowizna na leczenie i rehabilitację Janysz Paweł Fabian
 |
Wstaw mój baner na swoja stronę !


|
04.05.2010
W chwili obecnej czuje się dobrze, nadal szukamy pomocy. Klinika w Niemczech odmówiła mi leczenia z powodu
nie spłaconego długu, a na refundację z NFZ nie możemy niestety liczyć. Zwrócilismy się o pomoc do fundacji
Polsat, oraz do fundacji Radia Zet. Czekamy teraz na odpowiedz.
15.02.2010
Pani kardiolog martwi się moim serduszkiem i z tego powodu wysyła mnie na cewnikowanie. Wraz z mama zdecydowalismy się na wykonanie tego badania w klinice w Lipsku, w Niemczech. Lekarze z Niemiec przysłali nam kosztorys i badanie będzie kosztowało 5 500 euro. Czekamy na wyznaczenie daty badania, ale na pewno będzie to w marcu. Koszt badania musimy niestety pokryć sami.
05.01.2010
Swięta spędzilismy w domku. Na razie nie choruje. Jestesmy własnie w trakcie robienia protezki dla mnie ponieważ jakis czas temu miałem wykonana sanację zabków. Bardzo się cieszę że będę miał nowe zabki - "wampirowe zęby"
17.12.2009
Bylismy na echo. Ogólnie wszytko jest w porzadku tylko pani doktor martwi się jednym zespoleniem którego nie widzi na echo
ponieważ coraz słabiej słyszy je przez słuchawki.
Po nowym roku roku chce skierować nas na cewnikowanie serca.
Zastanawiamy się gdzie je wykonać ponieważ nasze osrodki boja się powikłań podczas badania więc myslimy o wykonaniu tego
badania w Lipsku w Niemczech (tam gdzie odbyła się pierwsza operacja).
Troszkę się przeziębiłem ale ogólnie czuję się dobrze i czekam na swięta a ..... w szczególnosci na mikołaja.
06.12.2009
Przez kolejne 2 tygodnie przyjmowałem leki doustnie.
Na dzień dzisiejszy jestem już zdrowy i nie mam zmian w płucach ... mam sie dobrze :)
21.11.2009
Leczony byłem dożylnie w szpitalu przez 6 dni po czym zostałem wypisany do domu
ponieważ ze względu na serduszko lekarze chcieli uchronić przed wirusami i bakteriami panujacymi w tym czasie na
oddziale na którym przebywałem.
14.11.2009
Zostałem przyjęty do szpitala. Okazało się że przyczyna kaszlu była bakteria Mycoplasma pneumoniae
która spowodowała zapalenie płuc.
09.11.2009
Po powrocie z Krakowa rozchorowałem się ... goraczka i meczacy kaszel.
07.11.2009
Bylismy z wizyta u profesora Malca w Krakowie by przedstawić dokumentacje i porozmawiać o
ewentualnym leczeniu w klinice w Monachium. Pan profesor po zapoznaniu się z moim stanem zdrowia i po konsultacji
w klinice w Monachium powiadomił nas że klinika nie podejmie się niestety tej operacji ze względu na bardzo
złożona wadę i wysokie koszta leczenia. Jeszcze się nie poddalismy i poprosilismy profesora o przesłanie
informacji o kosztach operacji.
28.07.2009
Mialem kaszel który pomimo przyjmowania antybiotyku utrzymywał sie 3 tygodnie.
Przy kolejnym badaniu lekarz wykrył zmiany osluchowe w lewym plucu i skierował mnie na przeswietlenie RTG.
Po przeswietleniu okazalo sie ze to zapalenie pluc i zostalem skierowany do szpitala poniewaz konieczne bylo
leczenie dozylne. W szpitalu bylem od 6 do 14 lipca. Po wyjsciu bylem jeszcze leczony dozylnie w domu.
Codziennie rano o 8 i wieczorem o 20 przyjezdzala pielegniarka podawac dozylnie antybiotyk.
Taka byla koniecznosc poniewaz nie toleruje ostatnio tabletek i syropu.
Dzis bylo robione kolejne kontrolne przeswietlenie i wszystko jest OK, nie ma juz zadnych zmian w płucach.
Jesli tylko dopisuje pogoda i zdrówko korzystam z wakacji. Zwiedzalem ostatnio Mikolajki oraz bylem na Pikniku Country.
20.06.2009
Jestesmy juz po wizycie u laryngologa. Na szczescie okazało sie, ze krwawienia z noska spowodowane
jest zakazeniem, wiec nie musimy obawiac sie zadnego zabiegu i bedziemy to leczyc mascia.
14.06.2009
Czwarte moje urodziny obchodziłem już bez rurki. Dziurke po rurce tracheotomijnej mam nadal ponieważ
lekarze obawiaja sie tego jak zniose znieczulenie ogólne a to jest jedyne wyjscie aby wykonac zabieg plastyki.
Obecny mój stan zdrowia jest dobry pomimo tego, ze w kazdej chwili grozi mi ponowna reoperacja.
Pojawił sie ostatnio problem z krwawieniem z noska. Czekam z mamusia na wizyte u laryngologa.
Nadal czekamy na decyzje w sprawie operacji w Stanach, poniewaz fundusz w pierwszym pismie nie wyraził
zgody na wyjazd i sfinansowanie kosztownej operacji. Odwolywalismy sie do sadu administracyjnego w Warszawie.
Po sprawie która wygralismy z NFZ sad nakazal prezesowi funduszu jeszcze raz wnikliwie przejzec mój wniosek
wraz z dokumentacja medyczna i ustalic w którym z dwóch proponowanych osrodków (USA lub Łódz) jest wieksza szansa na udana operacje.
Teraz czekamy na odpowiedz.
13.06.2009
Nowa, odswieżona strona.
29.05.2008
Od wtorku, 27.05.2008 r. godz. 9:00 nasz Pawełek już ma wyciagnieta rurke.
Trzymamy kciuki !!!
(zródło: www.sercedziecka.com.pl, moderator: oazowiczka2)
(wczesniejsze wiadomosci zostały usunięte)
|
| |